Bruksela

Kto powiedział, że każde miasto trzeba zwiedzać z przewodnikiem w ręku… że należy się skupić na atrakcjach obleganych przez turystów? Ja zamiast „siusiającego chłopca” widziałam „siusiającą dziewczynkę”, zwiedziłam więzienie (spokojnie tylko z zewnątrz 😉 ) przespacerowałam się ulicą rzeźników, a zamiast frytek z majonezem.. zjadłam gofra brukselskiego! A wszystko dzięki gospodarzowi u którego gościłam.

I po raz kolejny przekonałam się, że na „brać motocyklową” można liczyć. Dziękuje Andrzej za wszystko!!

News dzięki Samsung.

Ten wpis został opublikowany w kategorii wyprawa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Bruksela

  1. MarekWayne pisze:

    Andrzej my też dziękujemy , ; Suzuki Cruiser Club – dziel się radością; , gdybyś był w Warszawie nocleg czeka , pozdrawia JWayne

Dodaj komentarz