Kto powiedział, że każde miasto trzeba zwiedzać z przewodnikiem w ręku… że należy się skupić na atrakcjach obleganych przez turystów? Ja zamiast „siusiającego chłopca” widziałam „siusiającą dziewczynkę”, zwiedziłam więzienie (spokojnie tylko z zewnątrz
) przespacerowałam się ulicą rzeźników, a zamiast frytek z majonezem.. zjadłam gofra brukselskiego! A wszystko dzięki gospodarzowi u którego gościłam.
I po raz kolejny przekonałam się, że na „brać motocyklową” można liczyć. Dziękuje Andrzej za wszystko!!
News dzięki Samsung.

Andrzej my też dziękujemy , ; Suzuki Cruiser Club – dziel się radością; , gdybyś był w Warszawie nocleg czeka , pozdrawia JWayne