„Willkommen in Deutschland”

Holandia żegnała mnie słońcem, natomiast Niemcy powitały mnie… deszczem, wiatrem, burzą oraz gradem. Gdy już miałam nadzieje, że przed zmierzchem dojadę do hostelu, który znalazłam wcześniej w internecie okazało się, że mogę zapomnieć o ciepłym łóżku… wszystkie miejsca były zajęte ;/ po 40 minutowych poszukiwaniach w internecie przez przemiłą recepcjonistkę okazało się, że „tylko” 50km dalej jest drugi hostel. Przemarznięta i odrętwiała od ilości warstw (ubrań) na sobie ruszyłam dalej o zmierzchu przez lasy i łąki docierając na miejsce. Musiałam wyglądać na faktycznie padniętą, gdyż pani z recepcji przyniosła mi do pokoju termos z gorącą wodą, abym mogła zaparzyć sobie herbatę.

Dzisiaj szkoda mi było wyjmować aparat, gdyż pogoda nie miała litości dla nikogo, więc przepraszam za brak zdjęć. Ale polubiłam Samsunga NX10 i chciałabym nim zrobić jeszcze trochę zdjęć 😉

Utwór na dzisiaj:

Snoop dog feat The Doors – Riders on the Storm 

News dzięki Samsung.

Ten wpis został opublikowany w kategorii wyprawa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz