Podziękowania

Szczególne podziękowania składam Dyrektorowi Pawłowi Iwanickiemu z Suzuki Motor Poland za wsparcie projektu Riding Across Europe. A także marce Suzuki za stworzenie wyjątkowego motocykla Suzuki VanVan. Motocykl ten nie zawiódł mnie, ani na chwilę choć został wystawiony na ciężką próbę. Załadowany do granic możliwości, musiał pokonywać góry, serpentyny, drogi nie zawsze o najlepszej jakości oraz jechać czasami na benzynie o wątpliwym pochodzeniu. Ten motocykl może naprawdę wiele… pomimo swojej małej pojemności.

Firmie Modeka za dostarczenie kompletnego ubioru motocyklowego przystosowanego do różnych stref klimatycznych. To zadziwiające jak jeden komplet może być idealnie przystosowany zarówno do podróżowania po Rumunii, Albanii, Macedonii czy Hiszpanii albo Portugalii. W deszczu czy w słońcu w żarze czy zimnie. Ta niemiecka firma o 65 letnim doświadczeniu stworzyła wyjątkowe produkty, które sprostały niezwykłemu wyzwaniu jakie niosła wyprawa.

Firmie Samsung za udostępnienie na czas wyprawy sprzętu. Dzięki notebookowi Samsung N140 mogłam błyskawicznie zamieszczać na blogu wpisy, gdzie na bieżąco mogliście obserwować przebieg podróży. A za sprawą aparatu Samsung NX10 mogłam fotografować ulotne chwile, które wiem, że już nigdy się nie powtórzą, lecz na zawsze pozostaną w moim sercu i dzięki zdjęciom będę mogła do nich wracać.

Firmie Moto-Akcesoria.pl za wyposażenie motocykla, które sprawiło, że Suzuki VanVan nabrał bardziej charakteru ekspedycyjnego oraz gadżetów, dzięki którym czułam się bezpiecznie w każdej sytuacji oraz aurze pogodowej.

Patronom medialnym:

Magazynowi Świat Motocykli za wsparcie od samego początku, gdy tylko zrodził się pomysł wyprawy oraz za te 18 lat odkrywania „świata motocykli” przed swoimi czytelnikami na łamach tego miesięcznika.

Portalowi Motocaina.pl za stworzenie miejsca, gdzie kobiety mogą dzielić się wspólnie swoją pasją. Oraz za przesyłanie pozytywnej energii podczas podróży.

 

motocaina logo

 

Portalowi Gazeta.pl Podróże za możliwość czerpania inspiracji do wytyczania nowych punktów wyprawy oraz za wsparcie medialne.

 

 

Chciałam również gorąco podziękować przyjaciołom wyprawy:

Izie, Tomkowi, Lytovchenko, Gabrielowi, Yanie, Ewie, Janowi, Teresie, Markowi, Aldonie, Emmanuellowi, serwisowi HiBike, Nicolasowi, Aliemu, Kalinie, Xaviemu, Basi, Paco, Andres, Marcie, Santiemu, Emmanuellowi, Julio, pewnemu EasyRiderowi, Andrzejowi, Martinowi,  a także Robertowi „Mozartowi”, Marcinowi, Piotrowi, Ewelinie, Marcie, Pawłowi, Janowi „Magellanowi”, Mirosławowi „Miro”, Iwie, Via Latina Trattoria Italiana, Kevinowi, Piotrowi „Smykowi”, Karolinie, Pawłowi, Dzacexowi, Intruder Owners Club Italy, Suzuki VanVan Moto Club, Tomkowi „Dżaworowi”, Karolowi „Żonkilowi” oraz Union-Moto.

Oraz dziesiątkom bezimiennych osób, które bezinteresownie wyciągały pomocną dłoń w najbardziej nieoczekiwanych chwilach.

~ Weronika

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii wyprawa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Podziękowania

  1. Blunio pisze:

    Mam jedno zapytanie. Skoro Karolina nabawiła się kontuzji, to dlaczego wracała do Polski na motocyklu ? Chory człowiek wraca albo karetką pogotowia, ostatecznie samolotem lub pociągiem. Coś mi tutaj „nie gra”.

    • antypisek pisze:

      Blunio …. a Ty doktor jesteś ? Karolina nie ma obowiązku informować o swoim stanie zdrowia i skoro zdecydował wracać na motocyklu to jej spraw i nie podlega komentarzom. Karolina, życzę dużo zdrowia a Weronice gratulacje.

      • Blunio pisze:

        „skoro zdecydował wracać na motocyklu to jej spraw i nie podlega komentarzom”
        Mimo Twojej aroganckiej odpowiedzi w dalszym ciągu sądzę, że mam prawo zapytać. Skoro dziewczyny zdecydowały się upublicznić szczegóły swojej wycieczki, to naturalną konsekwencją czytelnicy mają prawo do pytania pytań. I nie zmienią tego pohukiwania na czytelników i kibiców tego zacnego przedsięwzięcia.
        Z wyrazami szacunku 🙂
        BTW – Karolina jest rodzaju żeńskiego, chyba że jest jakiś szczegół o którym nie wiem :-))

      • Borys pisze:

        a co się stało z komentarzem Weroniki, który zniknął?
        czyżby nad wszystkim czuwała cenzura i cukierkowy marketing, który z gorzkiej prawdy zrobi taką słodycz, że aż wszystkich zemdli?

  2. magnet3 pisze:

    Dziewczyny chyba nie wytrzymały ze sobą ……..

  3. Peter Milicz pisze:

    Też tak myślę . My jako wierni kibice , powinniśmy coś więcej wiedzieć o szczegółach , ale jak nie chcą to ich sprawa . Powodzenia w następnych wyprawach obu dziewczyną życzę

  4. frytura pisze:

    łoooo 😀 to my kibiców miałyśmy 🙂 miło…
    w tym układzie to Weronika jest Panią manager i lepiej odnajduje się w roli Celebrytki. Przejechanie Europy dookoła motocyklem o minimalnej pojemności to też jej marzenie oraz podróż życia. I z mojej strony ogromne gratulacje, bo kiedy się rozstawałyśmy, wiedziałam, że Weronika pociśnie dalej i zrealizuje swój plan! I tak też jej życzyłam 🙂 Jakkolwiek by nie było, osobiście czuję, że wykonałam swoją misję związaną z Riding Across Europe 🙂 I wbrew powszechnie krążącej opinii o naszym „niepolubieniu” i „niedogadaniu” myślę, że Weronika się ze mną zgodzi 🙂

    Tymczasem również powróciłam do realizacji swoich pomysłów i marzeń. Mych mniej medialnych, aczkolwiek nie mniej pokręconych, choć odrobinę bardziej spontanicznych, często prowadzących zupełnie donikąd, zupełnie bez celu… takich ooo bliższych i dalszych wyjazdów 🙂
    Pozdrawiamy wraz z Von z Tonem (rodzina mi się powiększyła :)) i z Fazrem… z kolejnych klimatycznych, odległych, rejonów Świata 🙂

    LwG
    Karolina „Frytura” Dudzik

    PS: mam nadzieję, że tym razem komentarz mieści się w granicach „cukierkowości”:) i w przeciwieństwie do moich pozostałych będzie opublikowany oraz nie zostanie usunięty po tej ewentualnej publikacji 🙂

  5. ROUTE 66 RIDER pisze:

    Frytura – jak cię znam, pewnie w sumie niedużo ale jedno mnie z opisów nie przekonuje, że jakaś stara kontuzja zawróciłaby cię z trasy ???
    Do miłego…

Dodaj komentarz